Kwestia związków Mariusza Kamińskiego z polityką powróciła później w trakcie gorącej, i momentami humorystycznej, wymiany zdań z ministra Drzewieckiego z posłanką Beatą Kempą (PiS). W trakcie tej polemiki mogliśmy sie dowiedzieć jak można zostać członkiem partii, a Mirosław Drzewiecki zadeklarował gotowość poparcia starań Beaty Kempa o członkostwo w PO o ile posłanka "się nawróci". To był jednak tylko przerywnik. Posłów z komisji śledczej interesowała najbardziej kwestia pisma z 30 czerwca 2008 roku w sprawie rezygnacji z dopłat do gier na automatach oraz związków łączących byłego ministra sportu z Ryszardem Sobiesiakiem i jego córką Magdaleną. Przypomnijmy. W czwartek swoją wersję powstania tego pisma prezentował przed komisją Rafał Wosik,były dyrektor departamentu prawno-kontrolnego Ministerstwa Sportu. Były minister sportu do tych zeznań nawiązywał w trakcie własnych odpowiedzi zadawanych przez posłów. Mirosław Drzewiecki stoi konsekwentnie na stanowisku, że to pismo nie mogło nic zmienić w kształcie ustawy o grach losowych, a urzędnik je przygotowujący napisał jedno zdanie za dużo.
Brak komentarzy
Redakcja www.polityczni.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze są kasowane lub moderowane, jeżeli są zamieszczone w nich obelgi oraz wyzwiska ew. uznane powszechnie za spam.
Wysyłając komentarz wyrażasz zgodę
na publikację adresu IP.